Hiszpańscy wydawcy mogą żądać opłat za linkowanie

google_Robert Scoble

22 lipca w Hiszpanii wprowadzono przepisy prawne, dające wydawcom prawo do ubiegania się o zapłatę od każdej strony, na której znajdą się linki prowadzące do materiałów wydawcy, opatrzone ich „istotnym” opisem.

Mimo, że rząd hiszpański pospieszył z wyjaśnieniami, że prawo nie dotyczy sieci społecznościowych, takich jak Twitter czy Facebook, nadal jest niejasna sytuacja wyszukiwarek, a także stron takich jak Digg czy Reddit. Nie wiadomo rónież, co ma oznaczać „istotny” opis, jaka będzie opłata za jeden link, ani kto będzie rozstrzygał spory? Trudno będzie także określić, czym jest wyłączność treści w świecie, w którym każda strona z wiadomościami pisze o tym samym. Wiadomo za to, że kara za złamanie tego prawa może wynieść nawet 300 tys. euro, a w jednym z opracowań łączną sumę, jaką musiałyby zapłacić firmy internetowe oszacowano na 1,13 mld euro.

Zapis wzbudził kontrowersje wśród biznesów internetowych, które obawiają się, że stłamsi to innowacyjność, ponieważ wiele nowych stron opiera się w jakimś stopniu na linkowaniu. Najgłośniej protestuje chyba Google, które w lutym na swoim hiszpańskim blogu poinformowało, że w Google News nie ma żadnych reklam, a ponadto każdy wydawca może w prosty sposób usunąć z wyników wyszukiwania linki prowadzące do jego materiałów.

Hiszpania nie jest pierwszym europejskim państwem, które próbuje zmusić Google do płacenia. W ubiegłym roku podobne prawo wprowadzono w Niemczech, a w zeszłym miesiącu kilku z największych niemieckich wydawców zażądało od Google 11% z jego przychodów płynących z linkowania do ich materiałów. Nie wiadomo tylko, czego żądają od Google News, które nie zarabia na reklamach.

To, że prawo chroni tylko hiszpańskich wydawców może sprawić, że będzie trudne do podtrzymania, ale żeby się o tym przekonać trzeba zaczekać na pierwsze sprawy. Należy jednak pamiętać, że prawo do bycia zapomnianym, które umożliwia usuwanie linków z Google swoje źródło również miało w Hiszpanii.

Źródło: Domeny.pl / Quartz
Fot.: Flickr/Robert Scoble

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *