Mundialowe zagrożenia

wcucpbig_png

 

Na rozpoczynające się dzisiaj w Brazylii piłkarskie mistrzostwa świata setki tysięcy kibiców przywiozło ze sobą własne urządzenia mobilne, czyli takie, które są szczególnie podatne na ataki hackerskie.

Raport przygotowany przez Kaspersky Lab ostrzega o czyhających na nie zagrożeniach. Eksperci z firmy ocenili poziom bezpieczeństwa ponad 5 tys. sieci Wi-Fi w Sao Paulo zlokalizowanych w miejscach powszechnie odwiedzanych przez turystów, takich jak centra handlowe, parki i lotniska. Okazało się, że ponad 25% z tych sieci nie używa żadnego rodzaju szyfrowania, co oznacza, że dane transmitowane za ich pośrednictwem mogą zostać łatwo przechwycone. W grę wchodzą nie tylko e-maile czy historia przeglądania stron, ale również prywatne hasła i numery PIN.

Niektórzy cyber-przestępcy instalują fałszywe punkty dostępowe skonfigurowane tak, aby cały transfer przechodził przez urządzenie, który przechwytuje i odczytuje zaszyfrowany ruch. Oznacza to duże prawdopodobieństwo utraty wszystkich wrażliwych danych i posiadanych pieniędzy. Łatwo sobie wyobrazić, co oznacza taka sytuacja z dala od domu.

No właśnie, wielu kibiców przyjechało spoza Brazylii i w takiej sytuacji do przeglądania Internetu, wykonywania rozmów telefonicznych i wysyłania wiadomości tekstowych niezbędne jest korzystanie z brazylijskich telefonii komórkowych. Ponieważ wiąże się to z dodatkowymi kosztami, wielu z nich wybierze darmowe komunikatory internetowe i skorzysta z lokalnych sieciach Wi-Fi, które mogą być podatne na ataki. Większość nieszyfrowanych sieci skatalogowanych przez ekspertów Kaspersky Lab nie była zabezpieczona hasłem, co oznacza, że prawdopodobnie będą one kuszące dla kibiców chcących przesłać zdjęcia z meczów do swojej rodziny lub przyjaciół.

Bezpieczne Wi-Fi to nie jedyna rzecz niezbędna do bezpiecznego korzystania z Internetu podczas Mistrzostw Świata. Dochodzi jeszcze kwestia baterii. Co prawda, w Sao Paulo znajduje się wiele stacji ładowania wyposażonych w gniazda USB, jednak również one niosą ze sobą zagrożenie.

Specjalnie przygotowane porty USB nie tylko ładują baterie, ale mają także możliwość dostępu do danych przechowywanych na ładowanych urządzeniach. Podłączenie do takiego gniazda nie tylko pozwala napastnikom przechwycić informacje ze smartfona, ale dodatkowo umożliwia im zainstalowanie złośliwego oprogramowania z możliwością śledzenia lokalizacji właściciela i przechwytywania jego haseł.

Kibice chcący uniknąć tych zagrożeń powinni łączyć się z siecią poprzez VPN i unikać sieci, które blokują taką możliwość. Jeżeli nie będzie wyjścia i skorzystanie z takiej sieci będzie nieuniknione, do przeglądania Internetu należy użyć przeglądarki Tor. Trzeba również unikać ładowarek USB w niepewnych lokalizacjach.

Źródło: Domeny.pl / Daily Dot
Fot.: fotographic1980/FreeDigitalPhotos.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *