Nie wszystkie nazwy można rejestrować

road closed_NPCA Photos

Jakiś czas temu pisaliśmy, że jednym z powodów niemożności zarejestrowania nazwy domenowej jest umieszczenie jej przez ICANN na liście nazw kolizyjnych. Jakie jeszcze mogą być przyczyny uniemożliwiające rejestrację wolnej nazwy w standardowy sposób?

Niektóre z nich są rezerwowane bezpośrednio przez rejestr, który uznaje je za atrakcyjne i przypuszcza, że będzie wielu chętnych do rejestracji. Mowa oczywiście o nazwach premium, które rejestr wystawia na aukcjach, licząc na to, że wysoki popyt przełoży się na wysoką cenę. Nie wszystkie rejestry zarządzające nowymi domenami oferują nazwy premium, ale te, które to robią, mają na liście setki, a nawet tysiące pozycji.

Tego typu praktyki nie są niczym nowym, rejestry i właściciele domen czasami przetrzymują nazwy przez lata, zanim wystawią je na aukcji, kreując w ten sposób popyt, wzrost wartości, a tym samym wielkość zysku.

Czy są jeszcze jakieś inne nazwy, których nie można zarejestrować? Naturalnie, przykładowo ICANN uważa, że słowo ‚example’ powinno być dostępne jedynie w przypadku dokumentacji technicznej i programistycznej, żeby uniknąć konfliktów.

Niedozwolone są także nazwy domen składające się z dwóch znaków, żeby uniknąć pomyłki z domenami krajowymi ccTLD (co prawda ostatnio ICANN otwiera się na dyskusję dotyczącą zmian w tym względzie).  Również nazwy: WWW, RDDS, WHOIS oraz NIC są dopuszczone do użytku jedynie przez rejestry i to tylko w połączeniu z ich działaniami dotyczącymi zarządzanych przez nie domen.

Zablokowane są też nazwy odnoszące się do międzynarodowych organizacji międzyrządowych (więcej informacji można znaleźć w ICANN Registry Agreement), a także te związane z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim, Międzynarodowym Ruchem Czerwonego Krzyżem i Czerwonego Półksiężyca.

Źródło: Domeny.pl / EuroDNS
Fot.: Flickr/NPCA Photos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *