Fachowcy alarmują: Świat domen rośnie!

Domeny_blog_kto_kupuje_domeny

Można by pomyśleć, że Internet to istny bezmiar ciągle pojawiających się nowych stron www, a co z tym związane, także nowych domen. Końcówka roku 2015 okazała się wyjątkowa jeśli chodzi o rozwój tego sektora.

Aż 15 milionów nowych adresów www pojawiło się w sieci w ciągu 3 miesięcy. Taką informację podaje operator końcówek .com i .net – Verisign. Domeny, które były brane pod uwagę w badaniu należały do domen najwyższego poziomu. Zawierały domeny funkcjonalne oraz krajowe.

15 milionów – jaki to wzrost?

Wydawałoby się, że taka liczba jest niczym w porównaniu z ogromem sieci internetowej. Otóż nic bardziej złudnego. Jeśli by spojrzeć na dynamikę wzrostu pojawiania się nowych adresów w sieci, Verisign informuje, że wyniosła ona 5% w stosunku do wcześniejszego kwartału. Jeśli chodzi zaś o cały rok kalendarzowy – dynamika wzrostu szacowana była na poziomie 9%, co oznacza, że przez cały rok 2015 w sieci pojawiło się 25,9 miliona nowych domen. Ta liczba robi wrażenie!

Warto zauważyć, że raport wykonany przez Verisign jest dokładny, ale nie zawiera tzw. subdomen. Subdomeny to adresy, które przynależą do domeny głównej lub domeny najwyższego poziomu. Nie zostały uwzględnione w raporcie, ponieważ nie są obsługiwane przez rejestry. A to oznacza, że faktyczny przyrost jest znacznie większy.

Wielka azjatycka inwestycja

Podczas analizy raportu Verisign nasuwa się pytanie, który kraj jest w posiadaniu największej ilości domen oraz gdzie inwestuje się najwięcej w domeny? Nie, to nie Stany Zjednoczone, które są dla nas wzorem państwa stworzonego do rozwoju biznesu. Mimo, że to oni zainicjowali program nTLD, to według platformy giełdowej Sedo, Amerykanie posiadają jedynie 10,8% adresów. Zdecydowanym królem inwestycji w domeny, okazały się Chiny, które posiadają, aż 54% wszystkich adresów.

Tymczasem za Chinami i Ameryką w czołówce domenowych mocarstw stoją inwestorzy z Niemiec. Na czwartym zaś miejscu  Wielka Brytania, którą gonią Kajmany. Może i Polska dołączy już niedługo do tego szacownego grona? Zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *